Tuesday, 5 September 2017

Cormac McCarthy - "Przeprawa"

Cormac McCarthy - "Przeprawa"

Druga część Trylogii Pogranicza; pierwszej, pt "Rącze konie" dałem 7 gwiazdek i wiele ciepłych słów, jako książce "podróżniczej". Teraz Billy Parham trzykrotnie przeprawia się przez granicę z Meksykiem: z powodu wilczycy, w pogoni koniokradów i w poszukiwaniu brata. Jeszcze dodam, że recenzowałem również "Drogę" (8), którą byłem zachwycony.

Ta część wydaje mnie się bardziej melancholijna od pierwszej, a akcja przebiegająca w brutalnym świecie spełnia, wg anglojęzycznej Wikipedii wiele wymogów „picaro” tj „powieści łotrzykowskiej”.

Niech autora diabli wezmą, bo odebrał mnie chęć do pisania recenzji, doprowadzając do szlochu nad losem ciężarnej wadery. Rozklekotał mnie jak stary fortepian. A to też sztuka! W finałowej scenie Billy pogonił psa i płakaliśmy obaj.

Jeszcze dobra rada dla Państwa: nie czytajcie licznych recenzji, a jeżeli przeczytaliście to nie ulegajcie im i nie poszukujcie „drogi do wewnątrz siebie” czy tam innych „głębi”, przenośni czy symboli, lecz podejdźcie emocjonalnie i odbierajcie jedynie własnym sercem, a satysfakcję i łzy gwarantuję. 8/10