Friday, 6 January 2017

Simone WEIL - "Świadomość nadprzyrodzona - wybór myśli"

Simone WEIL - "Świadomość nadprzyrodzona" - wybór myśli

Simone Weil (1909 -1943) mistyczka i filozof, konwertytka w 1940, umarła na gruźlicę i samozagłodzenie, najczęściej cytowana przez najmądrzejszych. Przechodzę do jej myśli bezpośrednio po recenzji książki Kołakowskiego, a ułatwia mnie to o. Jan Andrzej Kłoczowski OP, który pisze na:
http://www.zyciezakonne.pl/wiadomosci/archiwum/o-jan-a-kloczowski-op-kolakowski-byl-przekonany-ze-bez-boga-pozostaje-pustka-2422/
„....Kołakowski miał trudności z intelektualnym zweryfikowaniem tezy o istnieniu Boga, ale był przekonany – chyba mogę to powiedzieć – że bez Boga pozostaje pustka. Miano mu za złe, gdy napisał, że „prawdziwe jest to, czego ludzie pragną” – podobno tym stwierdzeniem miał sprowadzić wiarę w Boga do czystego pragnienia człowieka, który chciałby się znaleźć w jakiejś bezpiecznej przestrzeni. Powiedziano mu, że przed nim ktoś inny powiedział już coś mocniejszego. Otóż Simone Weil napisała, że najlepszym dowodem istnienia wody jest ludzkie pragnienie. Myślę, że to bardzo mocny argument...”
Skoro żegnamy wielkiego znawcę marksizmu, to pasują tu słowa Weil:
„...Idea marksizmu przegrała z biurokracją...”
Nim przystąpimy do lektury zbioru jej myśli, przypomnę niektóre „polonica”. Np Adam Zagajewski pisząc o Miłoszu wymienia Weil:
„....Jego lewicowa wrażliwość połączona z bardzo silnym apetytem religijnym - czy tylko u SIMONE WEIL znaleźć można podobną kombinację ?”
A o związkach Gombrowicza z Weil pisze interesująco Łukasz Tischner, skądinąd bratanek Księdza:
„Jak wiadomo, Gombrowicz trafił na Simone Weil w latach pięćdziesiątych. W „Dziennikach” znajdujemy wzmianki o niej w dwóch miejscach. Najpierw pojawia się krótka notatka z roku 1953, kiedy mowa o zebraniu „pewnego katolickiego stowarzyszenia” , podczas którego komentowano fragmenty pism Weil w polskim przekładzie. Rok 1956 rozpoczynają dramatyczne zapiski z Mar del Plata, gdzie....”
Całość na: http://www.miesiecznik.znak.com.pl/6492008lukasz-tischnerpod-wladza-kobiety/
Jeszcze wspomnienie: przed laty czytałem „coś” Weil; „coś” - bo nie pamiętam tytułu i nie mogę znaleźć notatek. Ale pamiętam opisany przełom Weil, gdy po podjęciu pracy robotnicy w fabryce w celu szerzenia lewicowych poglądów, zauważyła bezsens całej swojej aktywności, bo harujące ciężko „koleżanki” walczące każdego dnia o przetrwanie, nie mają głowy do dyskusji ideologicznych i od tego zacznę przegląd swoich starych notatek:
Moje skromne uwagi na bazie lektury Weil: „1. „Praca od podstaw” trafia w próżnię, gdyż człowiek zniewolony, walczący o przetrwanie nie jest w stanie myśleć i filozofować, czego doświadczyła Simone pracując w fabryce. 2. Ludzie pokonali strach przed NATURĄ i zastąpili go strachem przed SAMYM SOBĄ, o wiele groźniejszym i mniej przewidywalnym (tyrania, terroryzm, a przede wszystkim znęcanie się psychiczne); 3. Chrześcijaństwo jest religią NIEWOLNIKÓW, łagodniej nieudaczników, loserów i leserów, którzy liczą na pomoc Bożą. Protestantyzm (szczególnie kalwinizm) częściowo się wyzwolił głosząc etos pracy; 4. „Kto mieczem wojuje, od miecza ginie, ale kto odrzuci miecz, ten ginie na krzyżu”. 5. O KOŚCIELE „...żeby Kościół powiedział otwarcie, że zmienił się, czy też, że chce się zmienić. W przeciwnym razie kto weźmie go poważnie, pamiętając INKWIZYCJĘ? ...KOŚCIÓŁ pierwszy położył w Europie XIII wieku... fundamenty totalizmu. ...A sprężyną tego totalizmu był użytek zrobiony z dwóch małych słów ANATHEMA SIT..”. (Niech będzie przeklęty! - przyp. Mój).
Ostatnie zdanie wymaga uzupełnienia, ze nazwa „totalizm” przeważała do lat 50. XX wieku, a „totalitaryzm” został spopularyzowany dzięki Hannah Arendt przez popleczników makkartyzmu.
Thomas Merton (Wikipedia) „pisał, że „Simone Weil była gnostyczką i katoliczką, Żydówką i albigensem, mediewistką i modernistką, racjonalistką i mistyczką, buntowniczką i świętą ” Dodajmy, że chrztu nigdy nie przyjęła i że została pochowana 30.08.1943 na rzymskokatolickim cmentarzu w Ashford. Proszę nie mylić jej z Simone Veil (ur. 1927), więźniarką Auschwitz, która w 1974 r. przeforsowała we Francji prawo do aborcji.
Prawie 300 stron jej myśli usatysfakcjonuje każdego; wybór winien być indywidualny, a od wyborów z jej wyboru czyli z tej książki aż się roi. Długo się zastanawiałem, aby z przekonaniem powiedzieć, że nie znam „wyboru myśli” porównywalnego z Weil