Thursday, 12 January 2017

Janusz TAZBIR - "Szlaki kultury polskiej"

Janusz TAZBIR - "Szlaki kultury polskiej"

To już czwarta pozycja Tazbira przeze mnie oceniana. Tym razem (s. 5):
"..Kontynuując swe dawniejsze badania, autor prezentuje refleksje dotyczące staropolskiej tolerancji oraz - na jej tle - stosunku do wyznawców judaizmu (a to w związku z procesem sochaczewskim z r. 1556), jak również fenomenu trwałej żywotności kultury sarmackiej. Klamrą spinającą ten tom studiów jest zagadnienie obcych opinii o Polsce i Polakach, a także opinii Polaków o samych sobie i - o cudzoziemcach. Katalizatorem tych opinii był znany z dziejów również i innych krajów mit przedmurza, który najsilniej chyba zakorzenił się w polskiej świadomości historycznej. Wiara, iż szlachecka Rzeczpospolita stanowi antemurale chrześcijańskiej Europy, przeżyła istnienie państwa polskiego a co więcej, rozkwitła właśnie w dobie narodowej niewoli.."

Czyli o Polsce XVI – XVIII stulecia, problemach w niej z Żydami i absurdzie „chrześcijańskiego przedmurza” wobec szerzonego jednocześnie sarmatyzmu i chrześcijańskich sąsiadów oraz o niesatysfakcjonujących nas opiniach obcych o nas, bo przecież jacy jesteśmy najlepiej sami wiemy.

I w tym sęk, bo dwie przeciwne koncepcje się spierają: zdroworozsądkowa oparta na faktach i mityczna megalomańska, którą obecnie narodowa prawica lansuje, pisząc „nową” historię. Ta pierwsza szukała przyczyn „śmierci państwa” w anarchii i prywacie natomiast ta druga głosiła (i głosi), że....
„....że żywot niemalże aniołów wśród zbójców – sąsiadów nie mógł zakończyć się inaczej jak tylko sarmacką Golgotą,,,,”

Rozwinięcie tego każdy zna, bo wszystkiemu winni „Żydzi, masoni i cykliści”, a obecnie Putin i Tusk. Wynika z tego prosty wniosek, że zwolennicy pierwszej opcji będą mieli świetną lekturę, a ci drudzy winni z niej zrezygnować.
A ja mam radochę jakbym dywagacje o „ślebodzie” czytał „mojego” ks. J. Tischnera, gdy Tazbir cytuje opinie o Polakach Szkota Jana Barclaya z 1613 roku:
Naród to zrodzony do gwałtów i swawoli, którą wolnością nazywają... ...Najbardziej w siebie wierzą..”
A przedmurzem nie tylko chrześcijaństwa jesteśmy i mamy powody, by się.....(s. 218):
„....skarżyć na niewdzięczność Europy:
….że Polska, jej mocne przedmurze,
Odpierała od reszty świata wschodnie burze...”
I tak niczyich poglądów nie zmienię, więc tylko nadmienię, że mnie lektura przysługiwała i posłużyła. A Tazbir fachowcem jest!!