Wednesday, 25 January 2017

Andrzej Kajetan WRÓBLEWSKI "Z powrotem na Ziemię. Spór o pochodzenie cywilizacji ludzkich"

Andrzej Kajetan WRÓBLEWSKI - "Z powrotem na Ziemię"
Spór o pochodzenie cywilizacji ludzkich

Wydana 37 lat temu, a dalej ciekawa. Andrzej Kajetan Wróblewski (ur. 1933) zredagował całość i opatrzył wstępem, a autorami poszczególnych artykułów byli:
Jacek LECH (ur. 1946), prehistoryk - pisze o Dänikenie,
Andrzej NIWIŃSKI (ur.1948) archeolog, egiptolog, uczeń prof. Michałowskiego,dr hab., od 1999 kieruje pracami Misji Skalnej nad świątynią Hatszeput. Jest także założycielem i prezesem Stowarzyszenia Miłośników Egiptu HERHOR, - pisze o zagadkach z kraju faraonów,
Andrzej REICHE (ur. 1951) archeolog, asyriolog, asystent w Dziale Sztuki Starożytnej Muzeum Narodowego w Warszawie autor „Słownika mitologii Mezopotamii” - pisze o „lotach kosmicznych” w starożytnej Mezopotamii,
Mariusz ZIÓŁKOWSKI (ur. 1953), amerykanista, antropolog kulturowy, asystent w Zakładzie Antropologii Historycznej Instytutu Archeologii Uniwersytetu - o „odkryciu” Ameryki, czyli kosmitach na krańcach świata,
Eugeniusz SŁUSZKIEWICZ (1901 - 1981), językoznawca, indolog i armenista, emerytowany profesor zwyczajny uniwersytetów w Toruniu i Warszawie - o dziwach rodem z Indii,
Jan Daniel ARTYMOWSKI, (ur. 1952), archeolog, asystent w Państwowym Muzeum Archeologicznym w Warszawie - o sekretach Biblii i Apokryfów
Krzysztof BORUŃ, (1923 - 2000), publicysta, redaktor w Wydawnictwie „Epoka” w Warszawie - o parapsychologii, psychotronice, telepatii i innych podobnych dziwach
oraz wspomniany redaktor wydania..
..Andrzej Kajetan WRÓBLEWSKI - fizyk, profesor, specjalizuje się w fizyce wysokich energii, w mechanizmie produkcji hadronów oraz w... historii fizyki, a w tej książce pisze o UFO.

Tematyka przebogata czyli dla każdego coś interesującego. A całe zainteresowanie wzbudził Erich von Däniken (ur. 1935) publikując, począwszy od 1968 roku...(Wikipedia):
„....książki, w których sugeruje, że Ziemia w ciągu tysiącleci była odwiedzana przez kosmitów, po których pozostały liczne ślady. Autor twierdzi, że wiele budowli i znalezisk, pochodzących z dawnych epok, nie mogło być wykonanych znaną wówczas prymitywną techniką, co sugeruje, że nasi przodkowie musieli korzystać z wiedzy przekazanej im przez pozaziemską cywilizację...
...Teorie pisarza zdobyły wielką popularność wśród czytelników na całym świecie. Jego książki przetłumaczono na ponad 32 języki, a łączny nakład przekroczył 60 milionów egzemplarzy (stan na 1999)..
Stosunek nauki do tez Dänikena jest zdecydowanie krytyczny. Jego poglądy są zbliżone do poglądów Zecharii Sitchina i również uznawane za pseudonaukowe. Obszerną krytykę twierdzeń Dänikena wraz z omówieniem przykładów jego błędnych dowodów przedstawia szereg publikacji naukowych oraz popularnonaukowych......"
No i właśnie zajmujemy się najlepszą w 2000 roku (choć ja czytam wydanie z 1980) książką popularnonaukową, o której obecny wydawca "Prószyński i ska" pisze:
„Zdaniem autorów tej książki człowieka naprawdę stać na wiele. Wystarczy bez uprzedzeń zapoznać się z jego dziejami, żeby się o tym przekonać. Okaże się wtedy, że kamienne obserwatoria, piramidy i wielkie świątynie nie były naturalnymi zjawiskami w rozwoju wielu kultur, a poszukiwanie wyjaśnień wszelkich „tajemnic” w sferze pozaziemskiej nie jest wynalazkiem Dänikena, tak samo bowiem postępowali twórcy mitów i legend. Zamiast więc walczyć z mitem, książka ta po prostu jasno i wyczerpująco informuje, co na ten temat ma do powiedzenia nauka, wybór pozostawiając Czytelnikowi...”

Na http://www.wiw.pl/biblioteka/zpowrotem_wroblewski/01.asp:

„..W "Z powrotem na Ziemię" polscy uczeni przedstawiają starożytne cywilizacje Egiptu, Mezopotamii, Indii, Ameryki Środkowej, jak również prehistorię człowieka, analizują zjawisko UFO i współczesne niezwykłe interpretacje świętych tekstów, dyskutując nieustannie ze zwariowanymi pomysłami Ericha von Dänikena.... ...Żywy, polemiczny wywód uzupełniają bardzo liczne ilustracje czarno-białe i wybór kolorowych zdjęć...."

37 lat od pierwszego wydania, niektórzy uczeni już dawno nie żyją, a o tych wszystkich „dziwach” dalej czyta się z zainteresowaniem, to czego więcej żądać? Niczego, należy jednak pamiętać, ze to pozycja popularnonaukowa i po obu stronach znajdują się, delikatnie nazywając niedokładności.