Thursday, 4 August 2016

Kurt VONNEGUT - "Kocia kołyska"

Kurt VONNEGUT - "Kocia kołyska"

Przytaczam istotny początek mojej recenzji "Niech panu Bóg błogosławi, panie Rosewater":
"WYŚMIENITE!!! Jedną gwiazdkę z dziesięciu zabrałem za zwolnienie tempa w środkowej partii. A teraz zestawmy daty powstania, samooceny Vonneguta i moje oceny, niektórych jego utworów:
1963 - „Kocia kołyska” A+ /nie czytałem/
1965 - „Niech... ..Rosewater” A /dziewięć gwiazdek/
1969 - „Rzeźnia numer pięć” A+ /dziesięć gwiazdek/
1973 - „Śniadanie mistrzów” C /jedna gwiazdka/
1991 - „Losy gorsze od śmierci” /brak samooceny/, /jedna gwiazdka/"
Proszę zauważyć wyjątkową zgodność samooceny autora z moją.

W Wikipedii czytam:
"....'Kocia kołyska' jest powieścią science fiction posiadającą także cechy satyry politycznej.."
To już wolę z empik.com:
„....'Kocia kołyska' to pełna czarnego humoru powieść o ludzkiej głupocie, ucieczce przed rzeczywistością i tragicznej w skutkach skłonności do igrania z losem...."
Ale najbardziej odpowiada mnie jednozdaniowa recenzja "Lawendy" z LC:
"Pełna absurdu i groteski wizja świata zmierzającego do apokalipsy."
Dodaję do tej krótkiej opinii - satyrę, postmodernizm oraz obecność elementów autobiograficznych. Na własny użytek kwalifikuję ją do surrealizmu, obok "Króla Ubu".

Vonnegut (1922 -2007), w trakcie pisania ma 40 lat, doświadczenie z II w. św, pamięta zrzucenie bomb atomowych na Japonię, a przede wszystkim obsesję rozpętaną przez McCarthy'ego i zimną wojnę. Zbrodniarze zostali wskazani i osądzeni. Jego sarkazm co do tak jednostronnej oceny wydarzeń osiągnie szczyt za sześć lat w „Rzeźni numer pięć”, a to krótkie opowiadanie jest poniekąd etiudą przed jego największym dziełem. I teraz moja refleksja: ta etiuda nie ustępuje arcydziełu.
Proszę Państwa ! Namęczyłem się, wypisałem wiele cytatów chichocząc nieustannie, a teraz wszystko usunąłem, bo doszedłem do wniosku, że jakikolwiek cytat, jakakolwiek moja uwaga zepsuje Państwu przyjemność płynącą z lektury. Powiem tylko, że przy równych walorach z „Rzeżnią...” - „Kołyska..” jest łatwiejsza w odbiorze i o wiele częściej pobudza do śmiechu.
A więc 10 gwiazdek i zgodność z autora A+