Tuesday, 20 August 2019

Blandine Le Callet – „Ballada Lili K”


Jeszcze  raz  dałem  się  nabrać  na  kicz,   do  ubarwienia  którego  autorka  przeniosła  akcję  o  100  lat   do  przodu (nie  wiadomo  po  co?)  i  nadała   formę  wspomnień  z  „wrogiej”  indoktrynacji  dziecka.  Dziecko  narkomanki  i  prostytutki,  zostaje  umieszczone  w  zakładzie  opiekuńczym,  gdzie  jest   poddane  adaptacji  do  norm  życia  w  społeczeństwie.   Aby  uwydatnić  okrutny  los  dziecka  wyrwanego  z  rynsztoku,  autorka  wprowadza  oklepane  restrykcje   znane  z  wielu  innych  książek  utopijnych,  antyutopijnych  czy  dystopijnych,  takich  jak  bezwzględne  posłuszeństwo  czy  zakaz  dostępu  do  książek.  Wydawałoby  się,  że  po  „451  Fahrenheita”   czy  kontrowersyjnym  „Dzieciństwie  Jezusa”,  lecz  przede  wszystkim  po  doniesieniach  prasowych  o   działaniach  Jugendamt,  szczególnie  wobec  polskich  rodzin,   trudno   będzie  autorce   wzbudzić  współczucie  dla  Lili K.,  jednakże  wynik  na  LC  - 7,65 (113 ocen i 25 opinii) - zaprzecza  mojemu  przypuszczeniu.

Wtórne,  naiwne,  przewidywalne,  a że  ciekawie  napisane,  to  doczytałem  do  końca;  chyba  ze  względu  na  kota  Paszę.  Niestety,  ponad  przeciętność  to  nie  wychodzi  5/10

 


No comments:

Post a comment