Tuesday, 6 June 2017

Jennifer Cody EPSTEIN - "Malarka z Szanghaju"

Jennifer Cody EPSTEIN - "Malarka z Szanghaju"

Zacznijmy od autorki, o której niewiele po polsku można znaleźć. Na podstawie anglojęzycznej Wikipedii podaję:
Epstein mieszka z mężem i córkami w Nowym Jorku. Dyplomów ma sporo, bo "mastera" ze Sztuk Plastycznych (Fine Arts) i ze Stosunków Międzynarodowych (International relations), a "bachelora" z angielskiego i orientalistyki (Asian Studies). Pisała dla NBC. HBO, "The Wall Street Journal", "The Asian Wall Street Journal", „The Nation" z Tajlandii, jak i magazynów "Self" i "Mademoiselle". Pracowała też w Tokio i Kioto w Japonii, gdzie spędziła pięć lat jako studentka, nauczycielka i dziennikarka, a także w Hong Kongu i Bangkoku. Epstein wykładała na Columbia University w USA i na Doshisha University w Kioto.
Omawiana książka będąca jej debiutem (2008), to fikcyjna autobiografia Pan Yuliang (1895 - 1977), chińskiej malarki, która zrewolucjonizowała chińską sztukę, wprowadzając do niej style zachodnioeuropejskiego malarstwa. Praca nad tą książką zajęła Epstein dziesięć lat, przynosząc w efekcie według niej samej "nie faktyczny bilans życia Pan Yuliang, a raczej jego przetworzony obraz". Autorka dołożyła wielu starań, by dokładnie sportretować osoby i epokę.
Sukces przyniosła i następna jej książka "The Gods of Heavenly Punishment", której akcja przebiega w czasie II w. św. W Japonii, ale o tym innym razem.

O samej Pan Yuliang wyczytałem w internecie sporo, z czego wybrałem kwintesencję, którą znalazłem pod adresem:

http://www.chinadaily.com.cn/photo/2006-11/14/content_732470.htm
"..Pan Yuliang, renowned for her own model, self-portraits and bathing women, who was condemned as "depraved" in the 1930-40 by conservative officals and art critics in China, now gains her reputation -- a female pioneer painter of western painting..."
Dodam, że Marie de Shazer napisała książkę o Pan Yuliang pod wymownym tytułem: "Pan Yu Liang, La Manet de Shanghai", porównując jej sławę w Chinach z Maneta we Francji.
Co do samej książki, to jest to ciekawa opowieść o poplątanym życiu malarki borykającej się z losem, lecz również materiał poznawczy warunków życia i obyczajów społeczności chińskiej. Nas szokuje już sprzedaż czternastolatki do burdelu, a cóż dopiero krępowanie stóp, aby uniemożliwić ich wzrost. Azjatycki folklor, który uatrakcyjnia biografię malarki, przedstawioną w oryginalnej formie.
Książkę polecam, bo ma wiele zalet, czyta się ją dobrze, a jednak muszę podkreślić pewien niedosyt, gdyż wszechstronna znajomość tematu, profesjonalność autorki jakoś nie przekłada się na przyswajalność czytelnika. Tak to odczuwam, choć nie potrafię sprecyzować dlaczego; chyba z powodu obcości chińskiego świata.