Tuesday, 13 February 2018

Mark TWAIN - " -"TRUP W OBŁOKACH, CZYLI HISTORYA MASZYNY LATAJĄCEJ W POWIETRZU"

-"TRUP W OBŁOKACH, CZYLI HISTORYA MASZYNY LATAJĄCEJ W POWIETRZU"
„WOLNE LEKTURY” REWELACYJNIE WYWIĄZUJĄ SIĘ Z EDUKACYJNEJ MISJI. DZIĘKUJĘ!
https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/trup-w-oblokach-czyli-historya-maszyny-latajacej-w-powietrzu/

Ta piętnastostronicowa humoreska, z notowaniami na LC 6,2 (10 ocen i 1 opinia), daje mnie okazję do przypomnienia Państwu, że Twain wielkim pisarzem był. W jedynej mojej recenzji na LC utworów Twaina ("Przygody Tomka Sawyera") pisałem:

"....Sprawdzam na tymże LC wszystkie pozycje Twaina: oceny mierne, zainteresowanie słabe. Chyba skleroza zaatakowała mój mózg, bo jestem dalej przekonany, że to nie mogło się zmienić, że to stale NAJGENIALNIEJSZY AMERYKAŃSKI PISARZ. Sprawdzam więc swoją demencję w Wikipedii, a tam stoi:
(w wersji anglojęzycznej)
"He was lauded as the "greatest American humorist of his age", and William Faulkner called Twain "the father of American literature"."
(w wersji polskiej)
"Mark Twain, właściwie Samuel Langhorne Clemens (ur. 30 listopada 1835 w osadzie Florida, Monroe, stan Missouri, zm. 21 kwietnia 1910 w Redding, stan Connecticut) – amerykański pisarz pochodzenia szkockiego, satyryk, humorysta, wolnomularz. Do jego najbardziej znanych powieści należą "Przygody Tomka Sawyera /1876/ oraz "Przygody Hucka /1884/. Pisarz William Faulkner nazwał Twaina „ojcem amerykańskiej literatury”.
A więc to nie moja skleroza, a obłęd współczesnego świata. To tak się "tatusia" traktuje?? Szanowni Państwo, są pewne granice szaleństwa. Wolność jest i nic mnie do Waszego czczenia zwyrodnialca, dewianta Philip Rotha /i innych jemu podobnych/ czy szczytowego grafomana Glukhovsky'ego, nad którego nudną ramotą pt "Metro 2033" właśnie przysypiam. Ale dla "tatusiów" i "dziadziusiów", którzy zręby literatury stawiali, atencji i respektu się domagam. Szczególnie trudno pojąć brak zachwytu Twainem, który bezwarunkowo należy do światowej elity humorystów, satyryków i kpiarzy po wsze czasy. I nie chodzi mnie tylko o wymienione wyżej powieści, ale również i przede wszystkim, o jego krótkie formy nazywane opowiadaniami, felietonami, humoreskami czy jakkolwiek inaczej...."

Proszę mnie wybaczyć dlugi cytat z własnej recenzji, lecz "Tomek" ma recenzji 357, a to opowiadanie jedną, więc jest szansa, że tym razem ktoś to przeczyta. I tutaj chce podziękować Fundacji "Nowoczesna Polska", która umieszczając to opowiadanie w "Wolnych Lekturach" zachęca czytelników do czytania Twaina, bo 15 stron na pewno skusi i wzbudzi zainteresowanie jego satyrycznymi i humorystycznymi opowiadaniami. Twain, to nie tylko Tomek, Huck i "Książę i żebrak", lecz przede wszystkim twórca genialnej krótkiej formy, mistrz kpiny i drwiny.

To opowiadanie, które Państwo "zaliczycie" na pewno w ciągu najbliższej godziny, to spór dwóch twórców o patent; spór ujawniający pospolite przywary ludzkie. Milej lektury! 8/10

PS. Na LC z 42 pozycji Twaina 35 zebrało razem, do kupy - 37 opinii. Żenada, a dla niedoszłych czytelników niepowetowana strata! Czytajcie Twaina, uciecha gwarantowana!