Wednesday, 11 October 2017

Maria ULATOWSKA - "Pensjonat Sosnówka"

Maria ULATOWSKA - "Pensjonat Sosnówka"
Z ZASOBÓW BIBLIOTEKI W TORONTO

Na okładce czytam o autorce:
"Czyta całe swoje życie. Czytając, uwierzyła, że może uda się coś napisać. Spróbowała..."

I świetnie, należy bariery przełamywać i marzenia spełniać, czemu wiara w siebie pomaga. Powstało "coś", co czytelnikom podoba się, o czym świadczą notowania na LC: 6,42 (666 ocen i 109 opinii).

Aby gromy spadały na inne głowy, obłudnie wybieram z recenzji innych (na LC) słuszne zdania, których sam tchórzliwie unikam:
„allison” (3 gwiazdki):
„Po lekturze tej książki czuję się, jakbym zjadła kilka tabliczek czekolady i pół kilo marcepana:).Tak słodkie, że aż mdli....."
"Koronczarka" (4):
"......Tak wygląda polska współczesna sielanka. Mogli w XVIII wieku pasterze, zamiast stad strzec, wiecznie o miłości gadać, mogą i współcześni znajdować raj na ziemi na kujawskim zadupiu....."
"Basik" (6):
".....Zarzucić mogę tylko zbytnią sielankowość, brak realizmu. Sama chciałabym mieszkać w takim pensjonacie i móc cieszyć się miłością i zaufaniem bliskich osób... .....można pomarzyć..."
"grażyna" (7):
"....Bardzo lubię takie książki miłe, lekkie z dobrym zakończeniem bo przy takiej ciepłej lekturze po prostu odpoczywam i relaksuję się. Nie bardzo lubię lekturę ambitną bo muszę wysilać mój umysł......"
"summerak" (6):
"..przyjemna w czytaniu ale dla mnie niestety zdecydowanie za słodko - bo przecież życie na ziemi tak nie wygląda, nic nie układa się dobrze od tak ..."
"Mońcia_POCZYTAJKA" (8):
"...W tym wyidealizowanym miejscu wszystkie problemy rozwiązywane są z powodzeniem, ludzie są z natury dobrzy, a "rzezimieszkom" bez większego trudu można "przemówić do rozumu". Miłość i szczęście zdaje się rozsiewać po okolicy i zarażać wszystkich bez wyjątku.
Czy nie warto czasem pomarzyć i przenieść się do takiej baśniowej prowincji przesyconej optymizmem i nadzieją... - oceńcie sami. .."
"Aneta" (7):
"...Mimo, że czasem wydaje się to aż mdłe od słodkości i nierzeczywiste zarazem, bardzo poprawiają humor, idealnie wpisując się w jesienno-zimowe popołudnia. Gorąco polecam "
"Kasiag" (7):
"....Kolejna porcja bajkowego życia w Sosnówce, gdzie wszystko zawsze kończy się dobrze, a życie jest proste i nieskomplikowane. Urzekł mnie klimat Pensjonatu Sosnówka, jego otoczenia i mieszkańców.
Szkoda, że w życiu nic nie jest takie proste, ale warto wierzyć choć przez chwilę, że mogłoby być :)"
"Anna" (7):
"......Babska lekka lektura na gorsze - i nie tylko – dni."
"czekina" (CAŁA RECENZJA) (3):
"O matulu... wszyscy się kochają, wyjadają sobie z dzióbków, problemy rozwiązują się w mgnieniu oka.. Sporo błędów w treści (np. kto jeździ w czasie świąt Bożego Narodzenia na rowerze albo jakie dziecko na usg w czwartym miesiącu ciąży wygląda jak kropeczka), książki tak słodkopierdzącej już dawno nie czytałam. Przepraszam fanki i nie polecam."
"Kachusek" (5):
"..Przesłodka wręcz przesłodzona opowieść, za dużo zdrobnień, sielski klimacik, wszystko się udaje..."
"Sabinka" (7):
"...bardzo optymistyczna, jak dla mnie mało realistyczna...."
"Wrrre" (4):
"..Utopijna, słodko-naiwna bajeczka dla dorosłych..."
"Nika" (4):
"...wszystko jest przesłodzone..."
"BeataBe" (5):
"...trąci banałem. Ot takie czytadło na lato..."
"Ania" (CAŁA RECENZJA) (2):
"W czasie lektury tej książki, bałam się o swoje zęby, jak wiadomo zbyt dużo słodyczy i lukru ma negatwyny wplyw na stan jamy ustnej. Wszystko układa się idealnie, wszyscy są mili i nawet pseudo "czarne charaktery" okazują się przychylni głównej bohaterce. Ehh..."
"EwelinaEm" (4):
"...Wszystko takie słodkie, słodziutkie, słodziunie... przesłodzone że aż mdli. "

Tyle cytatów, by wykazać, że słowa nijak mają się do gwiazdek, bo mimo zasadniczej zgodności przytoczonych opinii, oceny od 2 do 7. Ale to już inna sprawa, jakimi kryteriami kierują się oceniający. Dla mnie to lepki kicz dla niewybrednych czytelników. A ocena 4 tzn „może być”, ku pokrzepieniu serc.