Thursday 29 April 2021

Katarzyna KUBISIOWSKA – „Mann w rozmowie z K.K.”

 Mann   1948;  Kubisiowska  1971;  jakby  nie  patrzeć  różnica  pokolenia,  i  to  chyba  najważniejszego,  bo  świadomość  w  pamiętnym  1968   stawia  symboliczną  granicę  wiekową  w  możliwości  pojmowania  najnowszej  historii  Polski.  Mogę  tak  pisać,  bom  też  Wojtek,  i  to  o  5  lat  starszy.  W  dodatku  jestem  inteligentem,  więc  od  70  lat  czytam  Tygodnik  Powszechny,  w  którym  wywiad  w  zalążkowej  formie  się  ukazał.  Kubisiowska  jest  zdolna  i dorównuje  kroku  dinosaurowi  Mannowi,  dzięki  czemu   wywiad  czyta  się  dobrze,  a  że takich  jak  MY (cha, cha!!)  coraz  mniej,  to  miło  powspominać,   czego  istotę stanowi poniższy  cytat;

„….Człowiek na co dzień obcował z drętwą nowomową Wiadomości, ale tuż obok miał Przyborę z Wasowskim, Jerzego Dobrowolskiego, Trójkę z najlepszych czasów, Jacka Fedorowicza, Bardiniego, Koftę, Osiecką…

No ludzie kochani! Przecież poziom literacki tego, co oni wtedy wyprawiali w Opolu – ten Młynarski! – musiał docierać do każdego, sprawiać, że człowiekowi otwierały się nowe horyzonty.

A teraz?

A teraz z estrady największe głąby produkują zwyczajne gówno….”

Podzielam  zdanie  Manna  i  stawiam  ‘tylko’  8/10,  bo  Manna  stać  na  więcej

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                          

Monday 26 April 2021

William B. BREUER - „Niewyjaśnione tajemnice II wojny światowej”

 Wikipedia  ogranicza  informacje  do:

„William B. Breuer (September 17, 1922 – August 18, 2010) was a soldier, journalist and American military historian, who specialized in the World War II epoch”

Czytelnicy  LC   wyczuli  pismo  nosem,  bo  po  13  latach  książka  ma  5.72 (43 ocen i 2 opinie),  a  wśród  recenzentów  najtrafniejszy  jest  Łukasz,  który  daje  10/10   i  studzi  ewentualny  entuzjazm  słuszną  uwagą:

Opisane sytuacje nie są poparte wiarygodnymi dowodami”

Podzielam  zdanie  Łukasza,  lecz  będąc  konsekwentny  nie  mogę  postawić  tym  dyrdymałom  wyższej  oceny  niż  3/10.    O  szkodliwości   licentia  poetica  w  książkach  historycznych  pisałem  już  nieraz.

 

Friday 23 April 2021

Wiktoria MICHAŁKIEWICZ - „Kraj nie dla wszystkich. O szwedzkim nacjonalizmie”

Wydawnictwo  Poznańskie,  laureatka II edycji konkursu reporterskiego  tegoż   Wydawnictwa.

TO   JAK  WYGLĄDAJĄ   PRACE   NIENAGRODZONE?

-  skoro  ta,  to  wzór  jak  reportażu  nie  należy  pisać.  Michał  Murawski  z  LC:

 Jak nie pisać reportaży? Wiktoria Michałkiewicz dała wspaniały przykład tego typu podejścia. W książce trudno było się zorientować o co chodzi, brakuje powiązań pomiędzy wątkami, narracja jest skrajnie chaotyczna, treść to głównie gruntowny research na temat nacjonalizmu szwedzkiego, brakuje kontaktu z ludźmi i szerszego spojrzenia. No ogólnie nie, nie, nie i jeszcze raz nie”.

LadyMakbeth  z  LC;

„Mylenie pojęć (i to jest mój główny zarzut do tej książki). Płynne przejścia od niechęci w sprawie bezrefleksyjnego przyjmowania imigrantów do pieców krematoryjnych. Idealizowanie postawy Szwecji w II wojnie (jako neutralnej? a nie przypadkiem kolaborującej z nazistami wówczas?) Widać, że autorka zebrała obszerny materiał do książki, lecz wyciągnęła z niego odmienne wnioski.”

Oczywiście,   cytuję  tylko  te  opinie,  które  sam  podzielam  i  przy  których   nachodzi  mnie  refleksja;  „Gdzie  był   opiekun  literacki   młodej  autorki,  który  dopuścił  do  takiego  „chaosu”,  do  zmarnowania   materiału  tak  pracowicie  przekopanego.?”.   Aby  nie  za    zrażać  autorki – 3/10

 

 

Tuesday 20 April 2021

Uwe von Seltmann - „Gabi i Uwe”

 Uwe  von  Seltmann    (ur.1964!!!!)  ma  problem  z  dziadziem  hitlerowcem,  tym  większy,  że  żony  dziadek  był  po  drugiej  stronie.  Aby  przysporzyć  sobie  wiarygodności  mówi:  https://www.dw.com/pl/historia-z-perspektywy-pojedynczych-los%C3%B3w-rozmowa-z-uwe-von-seltmannem/a-53550069

„... Dopiero trzecie pokolenie posiada konieczny dystans i odwagę, by spojrzeć przeszłości w oczy. Zupełnie podobnie wygląda to zarówno po stronie sprawców, jak i ofiar. Drugie pokolenie milczy i bezwiednie przekazuje to zadanie obrachunku z własną historią następnemu pokoleniu. Ono ma się tym zająć…”

ABSOLUTNIE  się  z  nim  nie  zgadzam,  bo  jestem  o  21  lat  starszy  od  autora,  a  od  rozliczania  się  z  najnowszą  historią,  szczególnie  zbrodni  hitlerowskich,  chce  mnie  się  wymiotować,   bo  podstawową  lekturą  w  szkole   były  „Niemcy” Kruczkowskiego,  na  maturze  musiałem  udowadniać  słuszność  słów  głupiego  Gomułki  nt  naszego  odwiecznego  wroga  tj  Niemców,    dożyłem  czasów,  w  których  wszystko  jest  winą  Tuska,  bo  dziadek  służył  w  Wermachcie.

Autor  pisze:

„… Czułem się odpowiedzialny za to, co robił mój dziadek, chociaż nie miałem najmniejszego pojęcia, czym się zajmował…

W  tym  problem;  radzę  wizytę  u  psychologa,  bo  to  chorobliwe  wyszukiwanie  niezawinionych  grzechów.  By  wzmocnić  wartość  własnej  pracy,  autor  podpiera  się  Bobem Dylanem:

„It’s always good to know what went down before you, because when you know the past you can control the future”

Ino,  że  ja  historię  znam,  a  szczególnie  nadęte  w  niej   przypowieści.  Czytelnicy   LC  również,  bo  w  ciągu  9  lat  skusiło  się  tylko  328,  napisali  8 opinii,  a  ocenili  za  wysoko,  bo  na  6,66/10.  Pamiętając  o  dziwnych  losach  ludzkich,  nie  widzę  w  tej  lekturze  NICZEGO  ODKRYWCZEGO,   więc   nie  polecam   1/10

Liz NUGENT - „Upadek Olivera”

 Liz  Nugent (ur.1967)  - zadebiutowała  późno,  lecz  zbiera  niesamowitą  ilość  nagród.  Jej   dotychczasowy  dorobek  to;  Unravelling Oliver (2014);  Lying In Wait (2016);  Skin Deep (2018);  Our Little Cruelties (2020). Na  LC  po  roku  od  edycji  6.15 (67 ocen i 20 opinii). Przed  minusami  jeden  niby  pozytyw,  niby  -  bo  to frazes:

„…Nie trzeba kochać konkretnej osoby. Wystarczy kochać jej wyobrażenie. Bo wyobrażenie można wyidealizować i wymodelować na postać, której się potrzebuje….”

A minusy  to: 1. Zamiast  thrillera: -  studium  obyczajowe   podwójnie  czarnego  bękarta  (ksiądz z Murzynką);  2. Polcia  z LC:

 „…Spodziewałam się psychopaty a dostałam do czytania smutną historię zagubionego i samotnego chłopca, który pragnie miłości.…”

Nad  tym  Oliverkiem,  to  bym  za  bardzo  się  nie  rozczulał,  bo  to  wyjątkowo  nieprzyjemne  bydlę,  a  zbrodnie  dorosłego  nie  mogą  być  tłumaczone  „trudnem  dzieciństwem,  proszę  pani”.    A  w  ogóle,  to  chała  czyli  knot  1/10.   Nie  polecam,  strata  czasu.
       

 

Friday 16 April 2021

Zeruya SHALEV - „Ból”

Jest  znana,  ma  wielu  czytelników  (na  LC  1496 w ogóle,  a  „Ból” – 1249   i  ocenę  7,13),  lecz  nie  zauważyłem,  by  ktoś  podał,  że  za  „Ból”  dostała  szwajcarską  nagrodę  im. Jana  Michalskiego  w  2019 roku,  bezpośrednio  po  Tokarczuk  nagrodzonej  w  2018 – za „Księgi  Jakubowe”.   A  to  już  CUŚ!!!  Przy  okazji  (ze  strony  głównej):

Nagroda Literacka im. Jana Michalskiego będzie przyznawana corocznie autorowi wyróżniającego się dzieła literatury światowej. Oryginalność nagrody polega na jej wielokulturowym charakterze. Uhonorowani nią  pisarze z całego świata dostaną tym samym szansę na zdobycie uznania na międzynarodowej scenie literackiej. Nagradzane będą dzieła literatury pięknej (z wyjątkiem poezji) i literatury faktu, bez względu na język, w jakim powstały. Laureat lub laureatka otrzymają honorarium w wysokości 50 tys. CHF, które zapewni im możliwość poświęcenia się w jeszcze większym stopniu twórczości literackiej. Autorom wybranych dzieł zapewni się trzymiesięczny pobyt w Fondation Jan Michalski pour l’écriture et la littérature.

Fundacja zaprosiła do udziału w jury wybitnych pisarzy wielojęzycznych, odznaczających się nie tylko znajomością różnych gatunków literackich, lecz także – i przede wszystkim -kulturową otwartością…”

 

Bohaterka  pięknie  cierpi,   fizycznie  i  psychicznie,  a  ja  z  nią,  bo  empatia  mnie  rozsadza.  Z  balansowania  na  granicy   Harlequina  autorka  wychodzi  obronną  ręką,  a  że   mam  jej  jeszcze  trzy  książki   to  asekurancko  stawiam  7/10    Dobrze  się  czyta, polecam

Thursday 15 April 2021

Tomasz PIĄTEK - „Rydzyk i przyjaciele. Kręte ścieżki”

Nie  dla  mnie  ten  bełkot  i   tworzenie  teorii  spiskowych, opartych  na  obsesyjnym  twierdzeniu,  że  wszystko  co  związane  z  PRL  to  podłe  i  haniebne,  lecz  przyjęcie  leciwych  słów  Kaczyńskiego  za  motto  pobudziło  mnie  do  zabrania  głosu.   Piątek  przywołuje  słowa,  ,  „upadłego  moralnie” -  o  czym  za  chwilę,  Jarosława  Kaczyńskiego:

Są dwa modele działalności rosyjskiej w Polsce. Pierwszy, pepeerowski, całkowitego podporządkowania Moskwie: uzasadniany ideą postępu. (…) Drugi wzorzec nazywam targowickim. Charakteryzuje go odwoływanie się do wartości tradycyjnych, katolickich, narodowych. Prorosyjskość ubrana jest tam w maskę patriotyczną. Czyż Targowica nie była właśnie narodowa, katolicka, czyż nie pałała szacunkiem do polskiej przeszłości.

W  wywiadzie  udzielonym  Michałowi  Ruszczykowi   https://crowdmedia.pl/tomasz-piatek-wspolnym-mianownikiem-calej-dzialalnosci-tadeusza-rydzyka-jest-wrogosc-wobec-zachodu-wywiad/

autor  mówi:

„…..Historia Jarosława Kaczyńskiego jest tragiczna. Przede wszystkim dla Polski. Kaczyński jest złoczyńcą, który wyrywa nasz kraj ze wspólnoty Zachodu. Jednak nie zawsze tak było. Dlatego historia Jarosława Kaczyńskiego jest tragiczna również dla niego samego – gdyż to historia wielkiego upadku moralnego podczas wspinaczki na szczyty władzy. Kaczyński był ambitnym, ale drugoplanowym działaczem antykomunistycznej opozycji. Po upadku komunizmu postanowił zostać działaczem pierwszoplanowym. Już w latach 90. zaczął torować sobie drogę atakując bardziej doświadczonych i zasłużonych ludzi. Bardzo wątpliwe działanie, w mojej ocenie naganne – jednak nie oznaczało jeszcze zdrady Polski ani cywilizacji zachodniej. Kaczyński uważał wówczas, że w Polsce jest potrzebna silna władza, która mocno uchwyci wodze państwa, nada społeczeństwu podstawową spójność i szybko zmodernizuje kraj. Chciał być kimś w rodzaju polskiego Bismarcka (mimo, że czasy Bismarcka dawno minęły). Prezentował się jako konserwatysta, ale wciąż odwoływał się do wartości Zachodu i jego doświadczeń historycznych. Walczył z Rydzykiem o rząd dusz na prawicy. Walka toczyła się o to, czy polscy konserwatyści będą prozachodni, czy antyzachodni. Jak widzimy, Kaczyński tę walkę sromotnie przegrał. Zdobył władzę, ale musiał w tym celu – mówiąc metaforycznie – sprzedać duszę. Zrezygnował z tego, do czego dążył. Stanął po stronie Rydzyka i wrogów Zachodu….”

Dodajmy  retoryczne  pytanie  z  przedmowy:

„…Kim jest ksiądz Tadeusz Rydzyk? Ten sam, którego Jarosław  Kaczyński oskarżał kiedyś o działanie na rzecz Kremla, a któremu teraz przekazuje miliony za pośrednictwem swego rządu i większości parlamentarnej?..”

To  idealnie  współbrzmi  ze   stylem  uprawianym  w  książce  (i  wielu  poprzednich  tego  autora),  a dla  mnie  ABSOLUTNIE   nie  do  przyjęcia,  a   więc  mimo,  że  „ludzie  to  kupią”,  nie  widzę  możliwości  innej  oceny  niż  1/10

 

 

 

Tuesday 13 April 2021

Amos Oz - „Mój Michael”

 Mój  ulubiony  pisarz,  przez  lata  arogancko  pomijany  przy  Noblu,  a  dziwne,  to,  że  „Mojego  Michaela”  dopiero  teraz  czytam.  Bez  sensu  podawać  fakty,  gdy  wszystko  o  tej  książce  podano  w  Wikipedii:   https://en.wikipedia.org/wiki/My_Michael

My Michael   .. is a 1968 novel by the Israeli author Amos Oz. The story, told in first-person by a dissatisfied wife, describes her deteriorating marriage to a geology student and her escape into a private fantasy world of violent heroics and sexual encounters. Set in Jerusalem of the 1950s, the novel uses the physical and political landscape of the city as a metaphor for the protagonist's inner struggle. The novel garnered much controversy upon its publication in Israel, and was also the best-selling novel in Israel in the 1968–1969 season. The novel was translated into English in 1972 and has since been translated into more than 30 languages. It was adapted into a Hebrew-language film in 1976…        …In 1999, My Michael was named "one of the 100 great novels of the 20th century" by the Bertelsmann publishing house of Germany…”

Dodajmy,   że  wg  niektórych  to   nowa  “Pani  Bovary”,  wg  innych   niespiesząca  się  opowieść  o  ludziach   i  ich  mieście  -  Jerozolimie  lat  50-tych,  a  dla  mnie  to  wielki  humanista  i  mistrz  szczegółu   już  tą,  drugą  w  karierze  książką,  pobudza  do  refleksji   i   zawęża  krąg  ewentualnych  swoich  miłośników,  do  lubiących  kontemplować,  a  nie  gonić  za  treścią. 

I  jeszcze  z  recenzji  „jatymyoni”   na  LC:

„….Oz podejmuje trudnych relacji w małżeństwie i w szarej codziennej rzeczywistości. We wspaniały sposób szkicuje portret psychologiczny kobiety, buduje napięcie i ukazuje ukryte dramaty w codzienności. Nie ogranicza się wyłącznie do tej rodziny, ale ukazuje otoczenie, rodzinę i znajomych. Oz wnikliwie przedstawia portrety psychologiczne poszczególnych postaci i dzięki temu mamy obraz społeczeństwa izraelskiego. Siła tej powieści tkwi w opisie codzienności, drobnych jej fragmentów, jak balkony, szczekaniu psów na podwórku, poszczególne uliczki. Nawet konflikt Izraelsko – Egipski ukazany jest z perspektywy małej Jerozolimskiej uliczki. Ważnym bohaterem jest sama Jerozolima. Dzięki plastycznemu i poetyckiemu językowi autora poznajemy to miasto, przemierzamy jego dzielnice i ulice w każdej pogodzie.
Dla mnie to ponadczasowa klasyka, którą czyta się powoli, smakując każde zdanie…

Na  zakończenie  złota  myśl  z  pierwszej  strony,  charakterystyczna  dla  Oza;

„….to  upokarzające  -  potknąć  się  nagle  na  oczach  obcych  ludzi”

I  nie  podlegająca  dyskusji  nota  10/10

Saturday 10 April 2021

Izaak BABEL – „Konkin”

 Ukazało  się  w  „Wolnych  Lekturach”    https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/babel-konkin/     więc  i  ja  odnotowuje.  Krótkie,  typowe  opowiadanie  z  okresu  Armii  Konnej,  tutaj  -  jak  bolszewicy   ograbiają  majątek  Branickich  na  Ukrainie. 

I  nie  bójmy  się  powiedzieć,  że  to  krwawa  tandeta,  więc   1/10