Francois RABELAIS - “Gargantua i Pantagruel”
Pisząc parę dni temu wzmiankę o Rollanda „Colas Breugnon” wspomniałem o poczuciu humoru pokrewnym Rabelais-owi. No to wypada przypomnieć jego dzieło o rubasznych wielkoludach. Książka jest dostępna na portalu „wolne lektury”.
Genialny tłumacz literatury francuskiej Tadeusz „Boy” Żeleński pisze w przedmowie:
„Tajemnicą czytania dzieł Rabelais'go jest, aby je czytać z tą samą beztroską, z jaką były pisane...”
Zamiast mojej recenzji tej zabawnej lektury dzielę się z Państwem apelem autora:
Do czytelnika
Przyjacielu, coś jął się tej Księgi,
Wszelki smutek chciej rozpędzić z czoła,
I czytając, nie gorszyć się zgoła:
Zła tu nie masz ni szpetnej mitręgi.
Choć nauczyć niewiele was zdoła,
Jeno śmiechu da nieco czasami;
To lekarstwo najlepszym się zda mi
Na zgryzotę, co sercu dopieka:
Lepiej śmiechem jest pisać niż łzami,
Śmiech to szczere królestwo człowieka.
Żyjcie w weselu!
Zdiagnozowano u mnie niską rezerwę jajnikową i bardzo złe rokowania dla kobiet w ciąży z własnymi komórkami jajowymi. Zaproponowano mi nawet rozważenie komórek jajowych od dawczyni. Stało się to około lipca 2022 roku. Byłam absolutnie zdruzgotana tą wiadomością i zaplanowałam zapłodnienie in vitro na listopad 2024 roku, ale to również się nie powiodło. Ponieważ nie miałam nic do stracenia, skontaktowałam się z dr. Agbazarą, którego poznałam online, a on przesłał mi swój ziołowy preparat. Wierzcie lub nie… po kilku tygodniach od jego pomocy jestem w ciąży. Skontaktuj się z nim już dziś w razie jakichkolwiek problemów i bądź tak szczęśliwa jak ja, pisząc na adres 📧 ( agbazara@gmail.com ) lub pisząc na WhatsApp +2348104102662.
ReplyDelete